Akademia Piłkarska AMS
Akademia Piłkarska AMS Gospodarze
3 : 4
3 2P 2
0 1P 2
OKS Olesno
OKS Olesno Goście

Bramki

Akademia Piłkarska AMS
Akademia Piłkarska AMS
36'
Nieznany zawodnik
68'
Nieznany zawodnik
78'
Nieznany zawodnik
Stadion TOR Dobrzeń wielki
90'
Widzów: 150
OKS Olesno
OKS Olesno

Kary

Akademia Piłkarska AMS
Akademia Piłkarska AMS
OKS Olesno
OKS Olesno

Skład wyjściowy

Akademia Piłkarska AMS
Akademia Piłkarska AMS
Brak danych
OKS Olesno
OKS Olesno


Skład rezerwowy

Akademia Piłkarska AMS
Akademia Piłkarska AMS
Brak dodanych rezerwowych
OKS Olesno
OKS Olesno

Sztab szkoleniowy

Akademia Piłkarska AMS
Akademia Piłkarska AMS
Brak zawodników
OKS Olesno
OKS Olesno
Imię i nazwisko
Grzegorz Krawczyk Trener
Ryszard Goluch Trener

Relacja z meczu

Autor:

Paweł Piątek

Utworzono:

24.02.2016

Po raz pierwszy w tym sezonie wygrywamy dwa mecze z rzędu, co cieszy tym bardziej, że obydwa spotkania wygraliśmy z wyżej notowanymi przeciwnikami. Spotkanie w Dobrzeniu Wielkim jeszcze na dobre się nie rozpoczęło, a OKS już prowadził 1:0.Bienias świetnie wypuścił Hobera, który wbiegł w pole karne i idealnie dograł po ziemi do Brzenski, który lewą nogą z 7 metrów dopełnił formalności. Spotkanie lepiej nie mogło się dla nas rozpocząć i mogliśmy się cofnąć i czyhać na kontry. Szczególnie aktywny był Brzenska, który w 7 minucie uderzał głową, niestety nad bramką. Chwilę później próbował szczęścia uderzeniem z woleja z 17 metrów, ale piłka przeszła nieznacznie obok bramki. TOR próbował się odgryźć i efektem tego była poprzeczka po strzale jednego z pomocników gospodarzy. Potem próbował Bienias, ale bramkarz poradził sobie z kąśliwym uderzeniem naszego pomocnika. W 25 piątej minucie Brzenska odwdzięczył się Hoberowi, a była to kopia akcji z 3 minuty. Riemann wypuścił Brzenske, który pociągnął po skrzydle i mocno po ziemi dośrodkował do Hobera, który zamykał akcję i pokonał bramkarza gospodarzy. Druga bramka uspokoiła mecz, ale to TOR dalej atakował. W 36 minucie straciliśmy bramkę.Sieńczewski dośrodkował z rzutu wolnego, nasi obrońcy wybili piłkę, ale niepilnowany został obrońca gospodarzy, który nie był na spalonym i gdy piłka wróciła w nasze pole karne spokojnie ją opanował i pokonał Sładka z 8 metrów. Bramka ożywiła gospodarzy i dalej uderzali z dystansu, ale wszystkie strzały były niecelne. OKS mógł mocno zakończyć pierwszą połowę, ale strzał głową Brzenski wybił obrońca z linii bramkowej.

Na drugą połowę obie ekipy wyszły bez zmian. TOR mógł szybko wyrównać. Po rzucie wolnym bitym z 30 metrów do piłki wyszedł Sładek, ale uprzedził go obrońca gospodarzy. Na nasze szczęście uderzył nad bramką. W 59 minucie byliśmy bardzo blisko strzelenia bramki. Podręcznikowo wykonany rzut rożny strzałem zakończył Riemann, ale niestety piłka zatrzymała się na słupku. Chwilę po tym Górka niecelnie uderzył z 17 metrów. Niestety sami sprokurowaliśmy sytuację dla TOR-u.Świerc nie trafił w piłkę i przejął ją napastnik gospodarzy, ale w porę zareagował Sładek i oddalił niebezpieczeństwo. W 66 minucie było 3:1. Asystę zaliczył Kowalczyk, który lekko trącił piłkę do Hobera, który nie był na spalonym i ze spokojem wykończył akcję. Niestety radość nie trwała długo. W następnej akcji Luptak strzelił kontaktową bramką. Zamieszanie w naszym polu karnym, nie umiemy wybić piłkę i Luptak z 10 metrów technicznym, mierzonym uderzeniem pokonuje Sładka. TOR poszedł za ciosem i wyrównał stan meczu. Wrzutka w pole karne, po raz kolejny zamieszanie w naszym polu karnym, z którego nie umiemy wyjść i Luptak wpakował piłkę do siatki z bliskiej odległości. TOR grał długie piłki i często przynosiło to efekt. Niestety nasza obrona nie umiała sobie z nimi poradzić i w bardzo prosty sposób traciliśmy bramki. Do końca meczu TOR przyciskał i tylko Sładkowi zawdzięczamy to, że nie straciliśmy bramki, ponieważ w 87 minucie fenomenalnie obronił uderzenie z 13 metrów, które wielu widziało w siatce. OKS grał do końca i dopiął swego. Wprowadzony na ostatnie dwie minuty Krzyminski(tydzień temu nie załapał się do 18 meczowej) zagrał świetną długą piłkę do Hobera, który z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam i zapewnił nam trzy punkty. To była ostatnia akcja meczu, jakże fantastyczna akcja! Tydzień temu Bienias zdobył 3 bramki, dzisiaj to samo uczynił Hober. Może to nowa tradycja?

Wygrywamy w Dobrzeniu w pięknych okolicznościach. To był typowy mecz walki, w którym nikt nie odstawiał nogi i to się opłaciło. Zagraliśmy mądrze i mimo, że nie ustrzegliśmy się błędów w obronie to strzeliliśmy o jedną bramkę więcej i dopisujemy do naszego dorobku 3 punkty!

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości