Przegrywamy z liderem

W ostatnim meczu rundy jesiennej, nasza drużyna, przegrał z Górnikiem Polkowice 0:1 i na półmetku rozgrywek zajęła ostatecznie dwunaste miejsce. Mecz z liderem tabeli był bardzo wyrównany i najsprawiedliwszym wynikiem byłby remis ale to goście zdobyli w końcówce gola i zgarnęli trzy punkty.

W dzisiejszym meczu obie drużyny zaprezentowały sporo walki i zaangażowania często próbowały grać piłką ale sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Dużo było gry w środku pola i dośrodkowań z obu stron ale zagrożenia strzałami niewiele. Jako pierwsi groźnie zaatakowali nasi zawodnicy i w 5.minucie po strzale Żeglenia, piłka zatrzepotała w siatce gości ale sędzia wskazał na pozycję spaloną naszego napastnika. Górnik odpowiedział w dwunastej minucie w której znalazł się w naszej „16” ale sytuację wyjaśnił Maj, wybijając piłkę. W 22.minucie na bramkę rywali uderzał Gajda ale bramkarz pewnie poradził sobie z jego strzałem a chwile później po drugiej stronie – Stitou musiał piąstkować piłkę po dośrodkowaniu. W 30.minucie po szybkiej i bardzo ładnej akcji na jeden kontakt polkowiczanie dwukrotnie będąc w naszym polu karnym uderzali na bramkę ale oba te strzały zostały zablokowane. Stalowcy odpowiedzieli rywalom, podobną akcją w 39.minucie ale ostatnie podanie była odrobinę za mocne i Gajda nie miał szans na jego „zamknięcie” .

W drugiej połowie gra ponownie toczyła się falami, raz groźniejsi byli goście raz nasi zawodnicy. Ponownie na boisku było dużo walki i biegania i mało 100 % sytuacji ale mimo to mecz na pewno podobał się kibicom bo był szybkim widowiskiem. W 49.minucie po szybkim rozegraniu rzutu wolnego ładnym „rajdem” w naszym polu karnym popisał się Szuszkiewicz ale w ostatniej chwili nasi obrońcy wybili piłkę na róg. Minutę później, mocnym ale niecelnym strzałem odpowiedział Kuriata. W 55.minucie nasza drużyna wyszła z kontrą ale strzał Celucha skończył się jedynie rzutem rożnym a chwilę później – strzał głową Żeglenia minął bramkę gości. „Górnicy” zaatakowali naszą bramkę w 60.minucie ale wywalczyli jedynie dwa rzuty rożne. Od 70 do 80 minuty goście zaatakowali zdecydowanej i mieliśmy problemy z opuszczeniem własnej połowy ale oprócz strzału w 72.miucie, kiedy to refleksem popisał się Stitou broniąc groźny strzał tuż przy słupku, zagrożenia pod naszą bramką nie było. Od 80.minuty gra ponownie się wyrównała a świetną sytuację miał Stępień, po strzale którego piłka o milimetry minęła poprzeczkę rywali. Ta sytuacja niestety się zemściła i po szybkim ataku lewą stroną, próbując wybić piłkę jeden z naszych obrońców tak niefortunnie interweniował, iż ta wpadła do naszej bramki. W końcówce „żółto-niebiescy” rzucili się do odrabiania strat i mimo dwóch rzutów wolnych z okolic pola karnego gości, nie udało nam się wepchnąć futbolówki do siatki i mecz zakończył się naszą przegraną.

Szkoda straconych punktów ale o dzisiejszej porażce przesądził brak szczęścia, które w tej rundzie ewidentnie nam nie sprzyjało. W dzisiejszym meczu byliśmy równorzędnym rywalem dla lidera tabeli a drużyna ponownie pokazała że drzemie w niej olbrzymi potencjał. Mimo, przegranej – naszym zawodnikom należą się olbrzymie brawa a szczęście jak wiadomo „dzisiaj zabrało ale jutro odda”! WIOSNA NASZA!

III liga gr. 3, XVII kolejka

Stal – Górnik Polkowice 0:1 (sam.)

Kartki: Gajda (ż), Szubertowski (ż), Sosna (ż)

Sędzia: Mariusz Maćko (Lubuski ZPN)

Widzów: 350

Stal: Stitou – Maj, Pożarycki, Sosna, Szubertowski – Gajda (77’ Stępień), Kuriata (70’ Nowacki), Danielik, Celuch, Cieślik (85’ Kulczycki) – Żegleń (61’ Nahornyi). Trener. Piotr Jacek.