Remis po szalonym meczu

W pierwszym meczu sparingowym w obecnym okresie przygotowawczym, Stal po szalonym meczu zremisowała ze Śląskiem II Wrocław 5:5. Trener Pikaus do gry desygnował niemal dwie różne „11”, które rozegrały po 45 minut.

I połowa

Stal: Stitou – Jurek, Sikorski, Kochański, Maj – Gajda, Zalewski, Szymkowiak, Januszkiewicz oraz dwóch kolejnych zawodników testowanych.

Ta część należała do Śląska, który szybkimi kontrami po stratach naszych zawodników zdobył aż pięć goli. Ale zaczęło się idealnie dla Stali bowiem już w 2’ po dośrodkowaniu Januszkiewicza gola zdobył testowany napastnik. Kolejne 20 minut należało do gości, którzy trzykrotnie wykorzystali fatalne błędy w obronie i wyprowadzeniu piłki przez naszych zawodników. W 26’ minucie złapaliśmy kontakt po golu Szymkowiaka, który strzałem wykończył podanie Jurka. Niestety w kolejnych 10 minutach ponownie popisaliśmy się niefrasobliwością przy wyprowadzeniu piłki co skończyło się dwoma kolejnymi golami dla Śląska. W 45’ ponownie idealnym podaniem popisał się Jurek, które strzałem z pierwszej piłki na gola zamienił Maj.

II połowa

Stal: Szermach – Żmuda, Józefkiewicz, Sikorski (70’ Kochański), Kolanko – Nowacki, Zalewski (70’ testowany), Bronisławski, Lipiński, testowani.

W tej części drużyna przeważającą była Stal, która prowadziła grę i co najważniejsze nie popełniała szkolnych błędów. Gole dla „żółto-niebieskich” zdobyli Bronisławski po podaniu Żmudy oraz Nowacki dobijając piłkę w zamieszaniu podbramkowym. Jedyne zagrożenie pod naszą bramką miało miejsce w końcówce meczu po stałym fragmencie gry ale tym razem nie udało się rywalom zdobyć gola i mecz ten zakończył się hokejowym wynikiem 5:5.

Pierwszy test mecz za nami. Zawodnicy obu drużyn pokazali radosny, młodzieżowy futbol i choć to sparing i do wyniku nie ma co przywiązywać wagi to jednak ilość strat i łatwość z jaką rywale zdobywali gole nie powinna się zdarzyć tak doświadczonym zawodnikom. Na pocieszenie, rok temu przegraliśmy ze Śląskiem II Wrocław 1:6, czyli progres jest