Remis w Gać
Nie udało się piłkarzom Stali odnieść pierwszego wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie. Po godzinie gry Stalowcy prowadzili 1:0 po trafieniu naszego kapitana, ale później to gacianie znacznie częściej dochodzili do groźnych sytuacji. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry udało im się wyrównać, i mecz zakończył się podziałem punktów, który nie satysfakcjonuje żadnej ze stron.
     Spotkanie nie było wielkim widowiskiem, w czym na pewno nie pomagało wąskie i nierówne boisko. Kibice, w tym bardzo liczna i głośna grupa z Brzegu przeważnie widzieli piłkę latającą ponad głowami zawodników. Mimo to, w pierwszej odsłonie widzieliśmy kilka dobrych sytuacji bramkowych. W starcie lepiej weszli brzeżanie, którzy starali się dłużej utrzymywać przy piłce. Efektem tego był, wprawdzie niecelny, strzał Dychusa z 7. minuty. Kilkadziesiąt sekund później sami stworzyliśmy zagrożenie pod własną bramką. W bocznej strefie boiska piłkę stracił Krupnik, a celny strzał Gałaszewskiego na rzut rożny wybił Stitou. Nasz boczny obrońca zrehabilitował się w 21. minucie, kiedy to w groźnej sytuacji zablokował uderzenie Hawryły. Minutę później odpowiedzieli żółto-niebiescy, a konkretnie Michał Maj, który ze sporej odległości strzelił niecelnie na bramkę Gąsiorowskiego. Kolejny raz klasę pokazał nasz golkiper - najpierw w 25' Stitou złapał płaskie uderzenie Bartkowiaka, a kilkadziesiąt sekund później świetnie interweniował po mocnym strzale Tarnova. Odpowiedź brzeżan mogła być zabójcza. W 28' płaskie dogranie Kamińskiego w szesnastce wykończył Celuch, ale świetnie nogami obronił Gąsiorowski. Bramkarza Foto-Higieny w pierwszej połowie jeszcze dwukrotnie sprawdził Szubertowski, ale jego dwa rzuty wolne z niemal identycznych pozycji obronił doświadczony golkiper gospodarzy.
     Mecz walki obserwowaliśmy również w drugiej części gry, ale tym razem doszło do tego nieco więcej konkretów w ofensywie. W 48' Maj płasko i celnie, ale bardzo słabo strzelił na bramkę gości. Gospodarze odpowiedzieli chwilę później nieudaną próbą Tarnova z kilkudziesięciu metrów. W 52. minucie zza szesnastki spróbował również Staśkiewicz, ale i jemu zabrakło precyzji. Także niecelnie, ale znacznie groźniej uderzył z szesnastu metrów Tarnov w 53. minucie. Kolejnym ostrzeżenie nadeszło w 55. minucie. Wówczas Michał Tylki pokonał naszego bramkarza, choć wcześniej ewidentnie pomagał sobie ręką, co wychwycił arbiter. Lepszy okres naszej gry nadszedł w następnych minutach. Najpierw, w 57' zza pola karnego niecelnie huknął Gajda. W 61' wykonywaliśmy rzut wolny z niemal połowy boiska. W szesnastkę gospodarzy dorzucił Szubertowski, a tam najwyżej wyskoczył Pożarycki i celną główką dał nam prowadzenie! Po zdobyciu prowadzenia gra niestety przestała nam się kleić, a częściej atakowali gacianie. W 66' po strzale Tarnova interweniował Stitou, a w 68' pomógł nam rykoszet przy próbie Bartkowiaka. Więcej niż ogrom szczęścia mieliśmy w 71. minucie. Po długim zagraniu pomylił się Pożarycki, futbolówkę przejął Przybylski i mimo że minął naszego bramkarza, nie zdołał trafić do pustej siatki. W 73. minucie Orzechowski z połowy boiska próbował przelobować Stitou, ale nasz golkiper był w tej sytuacji czujny. W 77' w końcu groźniej zaatakowali brzeżanie. Płaskie dogranie w pole karne gospodarzy niemal trafiło do Dychusa, który znalazłby się w dobrej sytuacji. Nasi zawodnicy mieli kilka okazji do skontrowania rywali, lecz podejmowali wówczas złe decyzje i nie dochodzili nawet do strzałów. Konkretniejsi byli podopieczni trenera Fojny. Jeszcze w 88. minucie bardzo groźnie uderzył Kubacki, ale na szczęście nad poprzeczką. Minutę później niestety szczęścia już nie mieliśmy. Wzdłuż bramki z lewego skrzydła zagrał Buryło, a tam z najbliższej odległości do siatki trafił Bartkowiak. Mimo chęci, zabrakło już czasu Stalowcom na zdobycie zwycięskiej bramki i kilka prób długich zagrań w pole karne gospodarzy nie przyniosło efektu.
     Mimo iż jest to piąty ligowy mecz bez porażki, to dzisiejszy remis nikogo w Brzegu nie ucieszył. W końcu zabrakło tak niewiele, by odnieść pierwsze wyjazdowe zwycięstwo i pierwszy raz od 10 sierpnia zachować czyste konto. Widzieliśmy wielkie serce do walki i ogromne zaangażowanie, ale niestety tym razem to nie wystarczyło. Do końca rundy pozostały jeszcze dwa mecze i zrobimy wszystko, aby w nich zdobyć komplet punktów! Dziękujemy również naszym kibicom za wsparcie i już teraz zapraszamy na sobotnie starcie ze Ślęzą.

15. kolejka III ligi (grupa 3)

Foto-Higiena Gać - Stal Brzeg 1:1 (Bartkowiak 89' - Pożarycki 61')
Stal: Stitou - Szubertowski, Niewieściuk, Pożarycki, Krupnik (67' Wejerowski), Maj, Gajda (90' Cieślik), Kamiński, Staśkiewicz, Dychus (80' Kuboń), Celuch. Trener Marcin Domagała.
Żółte kartki (Stal): Krupnik, Maj, Gajda.
Sędziował: Paweł Dziopak (Śląski ZPN).
Widzów: 250.