Wygrywamy w Kluczborku

W dzisiejszym meczu sparingowym Stal, po szybkim i ciekawym meczu pokonała II-Ligowy MKS Kluczbork 4:2. Wygrana cieszy tym bardziej, iż do Kluczborka nasza drużyna wybrała się w bardzo okrojonym składzie (12 zawodników z pola + dwóch bramkarzy) bowiem z różnych powodów zabrakło, Wojciecha Jurka oraz Aleksandra Januszkiewicza (obaj choroba), Dawida Pożaryckiego (kontuzja), Bartłomieja Kulczyckiego (sprawy osobiste) oraz młodzieżowców Matusza Dychusa oraz Piotra Mendyka (obaj kontuzje). Bramki dla Stali w dzisiejszym meczu strzelali Gajda, Lipiński oraz zawodnik testowany dwie.

Mecz od początku toczył się w dość szybkim tempie co już w 10. minucie wykorzystali nasi zawodnicy zdobywając pierwszego gola. Dośrodkowanie z rzutu rożnego strzałem głową wykończył zawodnik testowany. W następnych minutach swoje szanse mieli gospodarze jak i „żółto-niebiescy” ale na posterunku byli bramkarze, którzy popisali się dwiema świetnymi interwencjami. W 20. minucie idealne zagranie Bonisławskiego w tzw. uliczkę trafiło do Gajdy, który potężnym uderzeniem nie dał żadnych szans swojemu byłemu koledze z drużyny Majchrowskiemu. Gospodarze kontaktowego gola zdobyli pięć minut później wykorzystując dośrodkowanie z rzutu wolnego i zamieszanie w naszym polu karnym, po którym piłka po nogach jednego z naszych zawodników wpadła do siatki. W dalszej części meczu obie drużyny starały się atakować ale gole już nie padły.

Na drugą połowę rywale wyszli praktycznie nową „jedenastką” dlatego też mieliśmy obawy o przygotowanie fizyczne naszych zawodników ale jak się później okazało – bezpodstawne. Jedynie pomiędzy 65 a 75 minutą gospodarze osiągnęli w tym elemencie przewagę ale nie potrafili tego wykorzystać. Pierwsze minuty tej części meczu należały do gospodarzy, którzy starali się grać piłką ale robili to głównie w środku pola, a im bliżej naszego pola karnego tym było już gorzej dla nich. Stal mądrze się ustawiała i nie dopuszczała nawet do oddanie strzału przez miejscowych, sama groźnie atakując. Tak jak w 58. minucie kiedy to po szybkiej wymianie piłki ta trafiła do Zalewskiego, którego potężny strzał zatrzymał się na poprzeczce. Trzy minuty później pierwszy strzał miejscowych zakończył się ładnym uderzeniem z woleja jednego z nich i było 2:2. W kolejnych dziesięciu minutach MKS przycisnął naszych zawodników ale raz ich strzał zablokowali nasi obrońcy a pozostałe były bardzo niecelne. Od około 75. minuty inicjatywę ponownie zaczęli przejmować „żółto-niebiescy” dokumentując ja zdobyciem dwóch goli. Pierwszy z nich padł łupem zawodnika testowanego, który niemal skopiował swojego pierwszego gola, wykańczając głową dośrodkowanie z rzutu rożnego. Ostatniego gola zdobył z rzutu karnego, podyktowanego na nim samym Dawid Lipiński. Nasz napastnik dostał piłkę w środku boiska, dzióbnął ją sobie do przodu wyprzedzając obrońcę rywali, któremu nie pozostało już nic jak sfaulować naszego zawodnika.

Bardzo dobry mecz rozegrali dzisiaj nasi zawodnicy, którzy oprócz wyniku, który nie jest najważniejszy pokazali „kawał” dobrej piłki. Z przebiegu meczu wygrana nam się należała, bowiem byliśmy drużyną konkretniejszą i grającą mądrze taktycznie. Oczywiście zdarzały nam się błędy (patrz pierwszy gol) ale jak na ten etap przygotowań jest dobrze.

Stal: Stitou (46’ Szermach) – Żmuda, Sikorski, Kochański, Maj, Gajda, Zalewski, Bronisławski, Nowacki, Szymkowiak, Lipiński, Kolanko, testowany. Wobec okrojonego składu trener Pikaus rotował składem wprowadzając lotne zmiany i testując zawodników na nowych pozycjach.

Sparing nr 4

MKS Kluczbork – Stal 2:4

(Gajda, Lipiński, Testowany x2)