Wysoka wygrana z Agroplonem Głuszyna

Po dwóch ligowych porażkach, nasza drużyna, wysoko pokonała w Namysłwie, Agroplon Głuszynę i na dwie kolejki przed końcem sezonu, wydostała się ze strefy spadkowej. Do dzisiejszego meczu, przystępowaliśmy w mocno okrojonym składzie z siedzącymi na ławce Celuchem, Pożaryckim oraz Żegleniem (wszystcy za kartki) oraz kontuzjowanym Stępniem. Na szcześcicie nasi zawodnicy pokazali dzisiaj „charakter” i kontrolując nieml cały mecz, pewnie pokonali głuszynian i dopisali sobie bezcenne trzy punkty! Na uwagę zasługuje także debiut – kolejnego wychowanka Akademi Piłkarskiej Stal Brzeg – Bartosza Łukawieckiego (2002), który wchodząc na murawę w 80.minucie - zaliczył tym samym debiut w III Lidze.

Do dzisiejszego meczu, przystęowaliśmy w nienajlepszych nastrojach po przegranej z Piastem Zmigród ale za to z nożem na gardle. Strata punktów w tym meczu bardzo skomplikowałby naszą sytuację i walkę o utrzymanie. Na szczęście rozegraliśmy dzisiaj dobre zawody czego efektem były cztery strzelone gole.

Pierwsza część spotkania przebiegała zdecydowanie pod dyktando Stali. W 6' z rzutu wolnego w pole karne wrzucił Szubertowski, a tam niecelnie główkował Gajda. Rywale odpowiedzieli w 8' akcją na prawym skrzydle, ale ze strzałem głową spokojnie poradził sobie Stitou. 16. minuta przyniosła pierwsze trafienie dla Stalowców. Z piłką zabrał się Cieślik, zszedł do środka boiska i uderzył zza pola karnego, a futbolówka po rękach bramkarza gospodarzy wpadła do siatki! W 26. minucie było blisko kolejnego trafienia, kiedy po silnym uderzeniu Chodygi z dystansu musiał interweniować Rozmus. Nasza drużyna wciąż atakowała, ale niecelne uderzenia Cieślika w 29. minucie czy Kuriaty w 33. nie pozwalały nam podwyższyć prowadzenia. Rywale z Głuszyny odpowiedzieli dwukrotnie strzałami z rzutów wolnych, dwukrotnie niecelnymi. Pierwszą połowę zakończyliśmy mocnym akcentem – najpierw po strzale Chodygi z wolnego udanie interweniował Rozmus, chwilę później po niepewnej interwencji golkipera strzelił Gajda, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Po przerwie zrobiło się groźnie w 20. sekundzie gry, kiedy z lewej strony pola karnego zawodnik gospodarzy zwiódł naszych obrońców i uderzył, na szczęście strzał został zablokowany. W 47' kolejną indywidualną akcję przeprowadził Cieślik, minął dwóch zawodników i strzelił, ale zbyt słabo by zaskoczyć Rozmusa. W 52' akcję na lewym skrzydle zainicjował Gajda, dograł w pole karne do Szubertowskiego, którego pierwszy strzał został zablokowany, ale dobitka z bliskiej odległości wylądowała w bramce! W 53. minucie próba Kulczyckiego z dalszej odległości była niecelna, a w 59. minucie strzał Danielika zmierzał w bramkę, lecz pewnie obronił go golkiper głuszynian. W kolejnych minutach spotkania więcej akcji stworzyli sobie gospodarze. Najpierw, w 62' mieliśmy dużo szczęścia, gdy z bliskiej odległości przestrzelił zawodnik Agroplonu. Następnie, w 68. minucie udanie interweniował Stitou. W 76' Kuriata niecelnie przymierzył z dystansu, a w międzyczasie w groźnej kontrze Gajdy zabrakło jedynie dokładnego ostatniego podania. W samej końcówce meczu dopięliśmy swego. Jankowski odebrał piłkę na połowie rywali, wystawił piłkę Kulczyckiemu, a jego strzał z rogu pola karnego wylądował w bramce! Trzecia minuta doliczonego czasu przyniosła czwarte trafienie. Błąd w rozegraniu drużyny gospodarzy wykorzystał Kulczycki, który ponownie huknął nie do obrony! Chwilę później arbiter zakończył środowe zawody, a nasza drużyna mogła się cieszyć z jakże ważnych trzech punktów.

32. kolejka III ligi:

Agroplon Głuszyna – Stal 0:4 (Cieślik 16', Szubertowski 52' Kulczycki 90', 90+3')

Stal: Stitou – Krupnik, Maj, Przystalski, Szubertowski, Gajda (81' Kolanko), Kuriata (88' Łukawiecki), Chodyga, Danielik, Cieślik (83' Jankowski), Kulczycki. Trener: Piotr Jacek.