Wyszarpane trzy punkty

Niezwykle ważne zwycięstwo odniosła nasza drużyna w ostatnim domowym meczu w 2019 roku. Żółto-niebiescy pokonali 2:1 bardzo dobrego rywala, jakim jest wrocławska Ślęza i awansowali na 14. pozycję w tabeli. Pierwsza połowa meczu była słaba w naszym wykonaniu i to goście stworzyli sobie znacznie więcej sytuacji, m. in. trzykrotnie obijając słupek naszej bramki. Po przerwie udało nam się jednak szybko zdobyć bramkę, a później udanie zneutralizować ataki rywala.

Mecz poprzedziła minuta ciszy poświęcona zmarłemu przed kilkoma dniami byłemu piłkarzowi zarówno Stali, jak i Ślęzy - Zbigniewowi Kaczanowi. Samo spotkanie lepiej rozpoczęli brzeżanie. W 3' minucie składa akcja naszej drużyny zakończyła się wybiciem dogrania Celucha na rzut rożny. 16. minuta przyniosła otwarcie wyniku. Zagranie Kamińskiego z prawego skrzydła dotarło do Celucha, który głową zgrał piłkę do Cieślika. Ten zwiódł obrońcę Ślęzy i pewnym strzałem dał Stalowcom prowadzenie. Po strzelonej bramce to goście zdecydowanie zaatakowali. W 21' z główką Lewkota poradził sobie Stitou, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Kilkadziesiąt sekund później po rzucie rożnym dobrą okazję miał Muszyński, ale z jego strzałem również poradził sobie nasz bramkarz. W 23' ładną akcję naszej drużyny strzałem zza szesnastki wykończył Celuch, ale uderzył nieznacznie nad poprzeczką. W 26. minucie znów mieliśmy sporo szczęścia. Po rzucie wolnym znów główkował Muszyński, lecz trafił tylko w poprzeczkę. Trzy minuty później zatrząsł się prawy słupek naszej bramki, kiedy po akcji Traczyka bliski samobójczego trafienia był Niewieściuk. W 31' słaby strzał Ahmeda bez problemów złapał Stitou. Znacznie groźniej było w 35. minucie. To wtedy Ślęza wykonywała rzut wolny z okolic osiemnastego metra. Do futbolówki podszedł Pisarczuk... i znów trafił w poprzeczkę. Minutę później Stalowcy spróbowali się odgryźć, lecz Celuch zza szesnastki wyraźnie się pomylił. W 42' Dyr trafił tylko w boczną siatkę naszej bramki, i kiedy wydawało się, że do przerwy wynik już się nie zmieni, cios zadali wrocławianie. W trzeciej doliczonej minucie Dyr dośrodkował w nasze pole karne, a tam najwyżej wyskoczył Muszyński, tym razem trafiając do naszej siatki.

Druga część gry była znacznie bardziej wyrównana, ale też o wiele bardziej chaotyczna. Oglądaliśmy mnóstwo walki i dużo przebitek, a niewiele sytuacji i płynnej gry. W 51' Tomaszewski główkował obok naszej bramki. Chwilę później, jak się okazało decydujący cios zadali żółto-niebiescy. W 57' dośrodkowanie Kamińskiego z rzutu wolnego wybili wrocławianie, ale Maj jeszcze raz zagrał długą piłkę w szesnastkę Ślęzy. Tym razem obrońca gości złamał linię spalonego, co wykorzystał Niewieściuk zagrywając do Celucha , który bez problemów trafił z bliska do siatki. W 63' na naszą bramkę uderzył Niewiadomski, lecz bez problemów futbolówkę złapał Stitou. Do końca meczu nie działo się już zbyt wiele na murawie. Odnotować można sytuację z 73', kiedy po wstrzeleniu piłki w pole karne gości w dobrej sytuacji mógł się znaleźć Celuch, lecz w przepychance nie zdołał oddać strzału. Zespół Stali do końca kontrolował już przebieg meczu i nie pozwolił Ślęzie stworzyć żadnej groźnej okazji.

Dzisiejsza wygrana przedłużyła serię bez porażki do 6 meczów. I choć sytuacja w tabeli wciąż nie jest idealna, to jedno jest pewne - zimy nie spędzimy w strefie spadkowej. Za tydzień derbowe starcie w Kluczborku, które zapowiada się niezwykle emocjonująco. Jesteśmy przekonani, że przy takiej walce i zaangażowaniu jak dziś, kiedy trzy punkty dosłownie wyszarpaliśmy przeciwnikom - z MKS-em możemy powalczyć o zwycięstwo!

16. kolejka III ligi (grupa 3)

Stal Brzeg - Ślęza Wrocław 2:1 (Cieślik 16', Celuch 57' - Muszyński 45+3')

Stal: Stitou - Szubertowski, Pożarycki, Niewieściuk, Maj, Kuriata, Danielik, Cieślik (65' Kulczycki), Kamiński (90' Kolanko), Celuch (88' Wejerowski), Staśkiewicz (69' Dychus). Trener Marcin Domagała.

Żółte kartki (Stal): Niewieściuk, Danielik, Pożarycki, Szady, Kulczycki.

Sędziował: Maciej Mikołajewski (Lubuski ZPN).

Widzów: 300.

Zdjęcie tytułowe pochodzi ze strony www.pilkanozna.slezawroclaw.pl (Wojciech Fryt)