Wywiad z trenerem Krystianem Pikausem.

1. Gratulując Panu wyboru na trenera naszej drużyny, proszę o kilka słów o sobie?

K.P - Dziękuję bardzo. Na początek muszę powiedzieć, że tęskniłem za piłką na wyższym poziomie, dlatego cieszy mnie powołanie na trenera III ligowej Stali Brzeg. Urodziłem się i mieszkam w Oławie. Na co dzień pracuję w Zespole Szkół w Bystrzycy jako nauczyciel wychowania fizycznego.

2. Zanim zajął się Pan „trenerką” grał Pan jako zawodnik. Proszę przybliżyć naszym kibicom swoją karierę piłkarską?

K.P - Jestem wychowankiem klubu KS Moto–Jelcz Oława, w którym przeszedłem wszystkie szczeble szkolenia. Jako junior zadebiutowałem w drużynie seniorów w III lidze. Po zakończeniu wieku młodzieżowca występowałem na poziomie 4 ligowym. Podczas gry w Oławie studiowałem na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu na specjalizacji trenerskiej. W trakcie studiów zostałem zawodnikiem A-klasowej Błyskawicy Gać, z którą awansowałem do klasy okręgowej. Po trzech latach gry na tym poziomie zdecydowałem się zakończyć swoją przygodę z piłką jako zawodnik oddając się całkowicie pracy trenerskiej.

3. Na rynku piłkarskim szczególnie w województwie dolnośląskim jest Pan dobrze znany, głównie za sprawą sukcesów jakie odnosił Pan z Foto-Higieną Gać. Oprócz prowadzenia drużyny z Gać miał Pan możliwość prowadzenia innych drużyn w roli trenera?

K.P - Pierwszą moją pracą było prowadzenie zespołu juniorów młodszych a w późniejszym czasie juniorów starszych w klubie MKS Oława. Od 2008 roku rozpocząłem pracę z seniorami klubu LKS Foto-Higiena Gać i tak przez następnych 9 lat. W tym czasie z Foto-Higieną odniosłem jak dotąd swoje największe sukcesy sportowe: 3 lata gry w klasie okręgowej, następnie awans do 4 ligi, awans do 3 ligi i ostatnie trzy i pół roku gry właśnie na tym poziomie. Uważam, że wspomniane dwa awanse pod rząd odbiły się głośnym echem w dolnośląskim futbolu. Po rezygnacji z funkcji pierwszego trenera zespołu z Gać postanowiłem odpocząć na niższym poziomie, prowadząc jednocześnie dwa zespoły, trampkarzy w klubie MGKS Oława oraz B-klasowy Orzeł Marszowice. Ostatnie pół roku prowadziłem zespół Czarnych Jelcz–Laskowice, na co dzień grający w lidze okręgowej.

4. Czy widział Pan już naszą drużynę w grze? Jeśli tak to co może Pan powiedzieć? Jakieś słabe i mocne strony?

K.P - Ostatni raz zespół Stali Brzeg widziałem w rozgrywkach 4 ligi opolskiej oraz w pucharze Polski z Odrą Opole. W tych rozgrywkach zespół zdominował rywali pod każdym względem, dlatego drużyna pod wodzą trenera Sobczaka zasłużenie znalazła się w gronie 3 ligowców. W tym okresie zespół miał tylko mocne strony!

5. Jakie ma Pan plany na okres zimowy i na co głównie będzie Pan kład nacisk w tym okresie?

K.P - Punktem wyjścia będzie zapoznać się z celami i możliwościami klubu, organizacją strukturalną, poznać kulturę futbolu w klubie oraz ocenić umiejętności zawodników. Następnie muszę zbudować model gry a więc pomysł trenera na grę drużyny, jaki zespół będzie stosował podczas rywalizacji. Od początku mojej pracy będę starał się zbliżyć warunki treningowe do warunków gry. Każde działanie ma przygotować zawodników do meczu. Podstawą budowania ćwiczeń w jednostce treningowej będzie taktyczny wymiar gry, wraz z którym trenować będziemy jednocześnie przygotowanie techniczne, fizyczne i psychiczne. Pod koniec stycznia rozpoczniemy cykl gier kontrolnych, które będą kończyły każdy mikrocykl tygodniowy. Ważnym aspektem będzie współpraca ze sztabem szkoleniowym, który musi iść w jednym kierunku.

6. Miał Pan już możliwość pracy z Pawłem Boczarskim w Gać, czy poza nim zna Pan innych naszych zawodników?

K.P - Z Pawłem Boczarskim pracowałem najdłużej bo 4 lata w Gać. Przez ten czas przeżyliśmy naprawdę fajne chwile i historyczny sukces dla tej miejscowości. Jeżeli chodzi o innych zawodników to osobiście znam: Michała Sikorskiego, Krzysztofa Gancarczyka, Marcina Mazura, Bartłomieja Płomińskiego. Przez krótki czas współpracowałem również z Tomkiem Jaworskim. Natomiast inne twarze z zespołu z Brzegu pamiętam z rywalizacji meczowej lub sparingowej.

7. Jakie cele stawia sobie Pan przed startującą w marcu rundą wiosenną III Ligi?

K.P - Celem jest dobrze wejść w ligę a co za tym idzie powiększyć zdobycz punktową, jaką zespół zdobył w rundzie jesiennej. Pozwoli to nam spokojnie popatrzyć w przyszłość, dać szanse gry młodszym zawodnikom pukającym do drzwi pierwszego zespołu. W każdym meczu interesuje mnie walka o 3 punkty, pełne zaangażowanie zespołu i sztabu szkoleniowego.

8. Dlaczego zdecydował się Pan na pracę w Stali Brzeg?

K.P - Nie ukrywam, że spełniam swoje marzenia. Praca na III ligowym poziomie w klubie opartym na pracy z młodzieżą w każdych kategoriach wiekowych, świetne warunki do treningu w każdym okresie, rozbudowany sztab szkoleniowy. To wszystko zbliża klub do profesjonalnego podejścia do piłki.

9. Jakie są Pana mocne strony w pracy trenera?

K.P - Bardzo ciężkie pytanie… mimo wszystko uważam, że zaangażowanie i profesjonalne przygotowanie do pracy. Dobre relacje z zawodnikami, które opierają się na zaufaniu i szczerości, słuchaniu zawodników i rozmowie z podopiecznymi, prowadząc do tworzenia dobrej atmosfery w zespole.

10. Prowadząc Foto-Higienę w III Lidze miał Pan możliwość gry z drużynami z woj. dolnośląskiego i lubuskiego. Jak Pan ocenia poziom dzisiejszej III Ligi? I drugie pytanie czy zetknął się Pan już w swojej karierze ze „śląską” piłką?

K.P - Pracowałem na szczeblu III ligowym przez trzy i pół roku. W tym czasie występowaliśmy w lidze dolnośląsko – lubuskiej. Aktualna III liga to wyższy poziom z mocnymi zespołami z 4 województw. W swojej przygodzie trenerskiej nigdy nie rywalizowałem z zespołami z grupy „śląskiej” ale mam nadzieje, że czekają mnie i drużynę sukcesy w starciu z tymi rywalami.

11. Jeszcze pytanie od naszego kibica. Sięgając do klasyków czyli Hipokratesa, jaki typ osobowości Pan reprezentuje? – flegmatyk, melancholik, sangwinik czy choleryk?

K.P – A więc sięgając do klasyków – Krystian Pikaus – to SANGWINIK.

Dziękuję za wywiad i życzę samych sukcesów z naszą drużyną.